SZTUKA
Nie oddzielam sztuki od życia.
Kolor od zawsze był moim językiem. Wyobraźnia i zachwyt karmiły moją wrażliwość. Dorastałam nad morzem, w artystycznym domu, w którym farby były czymś tak naturalnym jak sztućce. Przez 12 lat edukacji artystycznej i studiów na Akademii Sztuk Pięknych szlifowałam swój warsztat i myślenie koncepcyjne w różnych dziedzinach wizualnej formy.
Maluję, projektuję, tworzę murale — to nie są osobne role.
To różne skale tej samej potrzeby tworzenia, ubierania w zachwyt.
Malowanie w pracowni daje mi ciszę i wolność.
Murale dają rozmach i oddech miasta.
Projektowanie wzorów pozwala sztuce wejść w codzienność — na sukienkę, na tkaninę, do wnętrza.
Nawrotanka nie powstała „z pomysłu na markę”.
Wyrosła z tej drogi.
Bo pełna historia brzmi tak:
– 12 lat edukacji artystycznej
– ASP
– Erasmus
– teatr w kilku miastach
– murale
– projekty miejskie
– NGO
– marka modowa
– autorskie printy
Droga i doświadczenie
Jestem absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi (projektowanie mody, kostiumu i nadruku, z aneksem z malarstwa). Wcześniej przez sześć lat kształciłam się w szkołach plastycznych w Gdyni (profil projektowanie graficzne / ilustracja). Studiowałam również w ramach programu Erasmus w Stambule.
Pracowałam jako kostiumografka teatralna w Łodzi, Warszawie i Wrocławiu. Tworzyłam autorskie gry miejskie i projekty w ramach festiwali (m.in. Festiwal 4 Kultur), realizowałam murale — zarówno we współpracy z Fundacją Urban Forms, jak i autorskie projekty streetartowe.
To doświadczenie nauczyło mnie myślenia koncepcyjnego, pracy ze skalą i odpowiedzialności za przestrzeń.
Malarstwo, murale, projekty
Malarstwo jest dla mnie źródłem.
Murale — skalą.
Projektowanie — przeniesieniem sztuki do codzienności.
Nie interesuje mnie sztuka zamknięta w muzeum.
Interesuje mnie sztuka, która realnie zmienia przestrzeń i nastrój — w domu, na ulicy, w ubraniu.
współpraca
Możesz wybrać dostępne prace lub zamówić obraz tworzony indywidualnie.
Jeśli myślisz o muralu lub projekcie artystycznym — zapraszam do rozmowy.
To nie jest „dziewczyna z wizją”.
To jest dojrzała artystka, która przeszła przez różne pola i zbudowała własny język
Są osoby, które projektują.
Są osoby, które malują.
U mnie te światy nigdy się nie rozdzieliły.
Wychowałam się nad morzem, w domu, w którym farby były czymś tak naturalnym jak talerze w kuchni.
Kolor od zawsze był dla mnie językiem — sposobem opowiadania o zachwycie, podróżach, emocjach.
Najpierw była wieloletnia edukacja artystyczna.
Potem Akademia Sztuk Pięknych.
Teatr. Murale. Projekty miejskie. Scenografie. Wzory.
Ale to wszystko nie było „etapami kariery”.
To były różne skale tej samej potrzeby: nasycania przestrzeni kolorem.
Maluję obrazy, bo potrzebuję wolności.
Maluję murale, bo kocham skalę i wpływ na przestrzeń.
Projektuję wzory, bo lubię, gdy sztuka wchodzi w codzienność i staje się częścią czyjegoś życia.
Nie interesuje mnie sztuka zamknięta w muzeum.
Interesuje mnie sztuka, która oddycha razem z ludźmi.
Dlatego w Nawrotance ubrania, tekstylia i malarstwo nie są osobnymi działami.
To jedno kontinuum.