Jako dziecko uwielbiałam gotować z moim tatą. Siedziałam na blacie i razem wycinaliśmy paski w cieście na faworki, kroiliśmy ziemniaki na falowane czipsy i domowe frytki.
Ten wspólny czas zakodował we mnie przekonanie, że wspólne gotowania jest fajne i lubię to robić jako dorosła osoba. Pomyślałam, że się tym z Wami podzielę żeby spojrzeć na przedmioty codziennego użytku i prezenty jako pretekst do wartości jaka stoi za nimi, relacji jaką budujemy z najbliższymi.




